POLSKI ENGLISH

13 kwiecień 2005

Amberif 2005 - podsumowanie


12 edycja Międzynarodowych Targów Bursztynu, Biżuterii i Kamieni Jubilerskich, które odbywały się od 16 do 19 marca 2005 r. w Gdańsku, wydaje się sukcesem pod każdym względem. Rekordowa liczba wystawców ( 444 ) z 17 krajów to dziesięć razy więcej aniżeli na pierwszym Amberifie. Ponad osiem tysięcy osób zwiedzających, pośród nich ponad tysiąc specjalistów z branży i kupcy z 37 krajów.

Czy jednak sukces targów jest równoznaczny z sukcesem bursztynniczej branży?

Jakub Mańczak - Mam pewne wątpliwości. Wielu wystawców sprzedawało swoje wyroby po kosztach produkcji - aby był obrót - bo kupcy, choć bardzo zainteresowani, byli też niespokojni i ostrożni w zamówieniach. Niepokoili się wzrastającymi cenami biżuterii z bursztynem, nader częstymi podróbkami bursztynu bałtyckiego i nie zawsze czystymi zagrywkami konkurentów. Skłonni byli kupować mniej, w krótszych terminach, co znacznie utrudnia planowanie produkcji. Choć zrozumiała jest niechęć kupców do podwyżek cen, to jest ona niestety koniecznością. Rosjanie, mający rzeczywisty monopol na dostawę bursztynu do obróbki, kolejny raz podnieśli cenę surowca, a następną zapowiedzieli. A średni wzrost cen bursztynu w roku 2004 przekracza 50%. Jeśli nic się nie zmieni, to w roku 2005 spodziewać się można podobnej podwyżki. Przy niekorzystnym dla eksporterów kursie złotego w stosunku do dolara, rentowność produkcji gwałtownie spada. Sukces targów to zatem głównie sukces marketingowy.

Na targach ogłoszono powołanie w Gdańsku Światowej Rady Bursztynu. Władze regionu podkreślały, że dążyć będą do uczynienia z biżuterii bursztynowej ze srebrem narodowej marki. Co na to S&A Bursztynowa Biżuteria?

Jakub Mańczak - To tylko temat zastępczy dla istotnego problemu, czy spadku podaży surowca i kontroli rynku przez Rosjan. A szkoda, bo już dziś bursztynnicza branża zaczyna i kończy rok Amberifem i targi powinny być okazją nie tylko do spotkań handlowych i naukowych seminariów, ale także miejscem rzeczowej dyskusji wokół problemów branży. Dyskusji o biznesie i sposobach wywierania na władze nacisku, aby jubilerstwo i bursztynnictwo zostało wreszcie docenione jako gałąź narodowej gospodarki. Według szacunków Krajowej Izby Gospodarczej Bursztynu eksport to ponad 500 milionów dolarów, a wliczając szarą strefę ponad miliard dolarów. Aby uniezależnić się od wahań cen surowca, dostaw z Rosji, w Polsce wystarczyłoby wydobywać około kilkunastu, kilkudziesięciu ton rocznie. Ostrożne szacunki (dokładnych badań nikt dotąd nie prowadził) szacują polskie zasoby bursztynu na ponad 600 tysięcy ton, co oznacza że wystarczy ich na bardzo wiele lat.

Skoro władze deklarują promocję bursztynu i biżuterii z bursztynem, co stoi na przeszkodzie podjęcia wydobycia?

Jakub Mańczak - Inercja władz - głównie samorządowych - które zwlekają z udostępnieniem terenów pod profesjonalne poszukiwanie złóż. Co więcej, wręcz niweczenie możliwości dostępu bursztynników do złóż. Już raz zalano betonem potencjalną kopalnię odkrywkową w czasie budowy Portu Północnego, a w roku 2005 błąd ten może być powtórzony przy budowie terminalu kontenerowego. Opieszałość władz samorządowych jest tym bardziej szokująca, że w pomorskim bursztyn daje pracę blisko 10.000 osób. Ponad rok temu, z myślą o rozwiązaniu problemów z surowcem, zawiązała się spółka "Bursztyn Bałtycki - Wydobycie". Jej inicjatorami byli liderzy branży, osoby bezpośrednio zainteresowane, ale tez posiadające odpowiednią wiedzę i kapitał. To ważne, bo kapitał był jak dotąd przeszkodą w realizacji przedsięwzięcia. Kopalnia bursztynu - choć w przyszłości zapewne bardziej opłacalna niż górnictwo węglowe - na wstępie jest inwestycją kapitałochłonną. Nakładów wymaga nie tylko lokalizacja, wyposażenie i eksploatacja kopalni, ale przede wszystkim profesjonalne badanie zasobów i jakości złóż. Spółka "Bursztyn Bałtycki - Wydobycie" gotowa jest ponieść te nakłady i kopalnię uruchomić, niestety od roku nie może pokonać bezwładu biurokracji i otrzymać od władz Gdańska wskazania terenów do poszukiwań bursztynu. A polski surowiec jest niezbędny by bursztyn, bursztynowa biżuteria mogły stać się marką Polski.

A co nowego w ofercie? Jak zapowiadana przez Pana systematyka biżuterii?

Jakub Mańczak - Spotkała się z zainteresowaniem. Od tego roku "S&A Bursztynowa Biżuteria" dzieli się na 6 kategorii:

  1. cherry & lemon: linia bazująca na zdecydowanych, graficznych kontrastach, nadająca biżuterii zauważalnie drapieżny charakter, komplety mogą być doskonałym uzupełnieniem modnych obecnie ubiorów w tonacji czerni i bieli,
  2. natural mystic: bursztyn ukazujący naturalne, surowe piękno, bryłki -sprawiające wrażenie archaicznych cytatów - przywołują klimat karaibskiej egzotyki (nazwa linii nieprzypadkowo nawiązuje do znanego szlagieru Boba Marleya),
  3. amber & coral: w poszukiwaniu dla bursztynu "odpowiedniego towarzystwa" powstała kolekcja, łącząca dwie substancje organiczne, nieodłącznie kojarzone z morzem, zestawienie bałtyckich i śródziemnomorskich odniesień pozwoliło intrygująco nawiązać do starożytnych legend "bursztynowego szlaku",
  4. trendhunting: linia, która najpełniej obrazuje kierunek poszukiwań marki S&A - oryginalne kształty kamienia zostały harmonijnie połączone ze srebrem tworząc współczesny kanon ponadczasowej, dyskretnej elegancji,
  5. city-zone: to innowacyjna kolekcja w stylu outdoor - zestawienia powierzchni błyszczących i matowych, kontarastowa kolorystyka bursztynu i futurystyczny design inspirowane są przestrzenią współczesnych metropolii, z ich dynamizmem i żywiołowością,
  6. gold collection: ekskluzywne komplety biżuterii bursztynowej oprawionej w złoto, w przeciwieństwie do powszechnie oferowanej, dość konserwatywnej stylistyki w złocie, kolekcja S&A to połączenie odważnego wzornictwa z bezpieczną dawką ekstrawagancji i absolutną perfekcją wykonania.

A sukcesy?

Jakub Mańczak - Najważniejszym naszym sukcesem jest zdobycie Grand Prix Konkursu Wzorniczego Mercurius Gedanensis. Nagrodzona kolia i bransoleta to nowatorskie połączenie bursztynu i srebra - płatki bursztynu i srebra łączą i dzielą zarazem kulki ze srebra i bursztynu. Idealna harmonia i mobilna konstrukcja sprawia, że biżuteria może przyjmowaćżnorodne kształty i żyje własnym życiem.

13 kwiecień 2005
Amberif 2005 - podsumowanie